List Czytelniczki:

(…) Od ponad 20-tu lat pracuję w tej samej firmie i na podobnym stanowisku. Firma ma kapitał amerykański i co jakiś czas zmienia się nie tylko kierownictwo, ale też np. sposób zarządzania i rozliczania (jestem księgową). Przy każdej zmianie jakaś cześć załogi traci pracę. Mnie się do tej pory udawało, ale jestem coraz starsza i bardzo się boję, że przy następnych zmianach w firmie to mnie dotknie pech i stracę pracę. Boję się tego tak bardzo, że mnie to paraliżuje. Mam zawroty głowy i już w niedzielę wieczorem boję się iść do pracy. Co mam zrobić? Na razie przecież nic złego się nie dzieje, boję się trochę na zapas, a mimo to nie umiem sobie z tym poradzić.

 

Starsze pokolenia pamiętają jeszcze warunki, kiedy w jednym miejscu pracy można było spędzić całą karierę. Niestety rzeczywistość bardzo się zmieniła. Z badań wynika, że zmieniamy pracę (niekoniecznie z własnej woli) nawet do 5 razy w ciągu trwania kariery.

Warto uświadomić sobie, że w obecnych warunkach ekonomicznych niespodziewana utrata pracy jest doświadczeniem trwale wpisanym w schematy zawodowe. Pani lęk, choć dokuczliwy (w sprawie dolegliwości warto skontaktować się z lekarzem) jest dowodem na to, że doskonale rozumie Pani warunki panujące na współczesnym rynku pracy i ma Pani pełną świadomość wszystkich jego niebezpieczeństw.

O ile świadomość warunków, w jakich pracujemy jest niewątpliwie zaletą, o tyle nie wolno dopuścić, aby lęk przed utratą pracy odbierał Pani radość życia.

Spróbujmy pomyśleć racjonalnie – kiedy pracodawcy najczęściej zwalniają?

Jest kilka sytuacji, w których pracodawcy są szczególnie skłonni zwalniać z pracy, niezależnie od tego jak dobry jest pracownik. Należą do nich:

  • Zmiana kierownictwa lub bezpośredniego przełożonego. Jest to jedna z najpopularniejszych sytuacji związanych z ryzykiem zwolnień. Przyczyna jest dość prosta – często nowi przełożeni „przynoszą” ze sobą „własnych”, zaufanych pracowników.
  • Zła atmosfera pracy w zespole, plotki, pomówienia, konflikty. Najczęstszym błędem przełożonych jest zwalnianie (w takich przypadkach) pracownika, na którego skarży się zespół. Jest to rodzaj manipulacji, szukanie „kozła ofiarnego”. Przełożeni rzadko przyglądają się przyczynom konfliktów. Najczęściej szukają prostych, nie zawsze sprawiedliwych rozwiązań i uciekają się do zwolnień.
  • W przypadku pracy nad projektami, niebezpiecznym momentem jest zakończenie projektu i brak podpisanych umów na kontynuację lub nowe zadania. Jest to jedna z najpopularniejszych sytuacji, w których dochodzi do zwalniania zespołu.
  • Zła kondycja finansowa firmy, w tym przypadku firmy najczęściej zwalniają najdroższych pracowników.

 

Jeśli w Pani firmie nie występują powyższe okoliczności, ryzyko nagłej utraty pracy jest stosunkowo niewielkie.

Jeśli nie jest Pani pewna swojej sytuacji w zespole, a w Firmie funkcjonuje System Ocen Okresowych, może następnym razem zapyta Pani przełożonego, jaka jest Pani sytuacja w firmie?

 

Czy można pozbyć się lęku przed utratą pracy?

Przede wszystkim – warto skonsultować się z lekarzem – czy pod lękiem który Pani dokucza nie kryje się jakieś schorzenie medyczne?

Z czysto zawodowego punktu widzenia – źródło lęku przed utratą pracy może leżeć np. w tym, że nie do końca lubi Pani i akceptuje swoje miejsce pracy. Proszę zastanowić się, czy praca daje Pani satysfakcję? Czy przynosi radość? Czy czuje się Pani doceniana i sprawiedliwie wynagradzana?

Joe Biden (obecny wiceprezydent USA) w jednym z wywiadów opowiedział historię o swoim ojcu. W latach 30-tych ub. wieku, podczas Wielkiego Kryzysu, pracował jako dealer samochodów. Podczas imprezy bożonarodzeniowej właściciel salonu rzucił na parkiet taneczny garść srebrnych dolarów i z głośnym śmiechem obserwował zachowanie pracowników – kto rzuci się zbierać monety?

Ojciec Biden’a wyszedł z przyjęcia i nigdy już nie wrócił do sprzedaży aut. Synowi powtarzał maksymę – „Praca powinna wynagradzać, a nie – niszczyć.”

 

Jak pozbyć się tego lęku?

Na przykład  – inwestując we własne umiejętności i kompetencje – ucząc się języków obcych, zdobywając kolejne uprawnienia. Można też zaryzykować i po prostu znaleźć nową, bardziej satysfakcjonującą pracę.

Z całego serca życzę Pani, by się to udało.

 

 

 

Facebook comments:

comments