Koszmary rekrutacji: Jakie są Twoje słabe strony?

Koszmary rekrutacji: Jakie są Twoje słabe strony?

Tego pytania nie da się polubić. Niestety, z niewyjaśnionego powodu, weszło na stałe do zestawów pytań zadawanych podczas wywiadu ustrukturalizowanego. Jak odpowiadać, by dać sobie szansę na nową pracę?

Zawsze warto mówić o „słabościach”, które są korzystne dla pracodawcy. Na przykład:

  1. Jestem perfekcjonistą, za bardzo dbam o szczegóły i dopinanie terminów.
  2. Moją największą słabością jest pracocholizm, zdecydowanie za dużo czasu spędzam w biurze.
  3. Za bardzo koncentruję się na pracy, nie zostawiam sobie czasu na nic poza tym.
  4. Jestem egoistą i egocentrykiem. Lubię być nagradzany. Dlatego zawsze doprowadzam swoje projekty do końca.
  5. Jestem zbyt pomocny i ufny w pracy, często przyjmuję na siebie pracę innych.

 

Muszę przyznać, że ja sama nie lubię pytań o słabe i mocne strony. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że niewiele można się dowiedzieć z odpowiedzi na nie. Jak łatwo zauważyć, kandydaci  znają ten schemat pytań i skutecznie przygotowują się do rozmów.

 

Wykorzystywanie pytań w stylu „słabe” i „mocne” strony zaczyna przypominać dwustronną grę w psychomanipulację.  Tym nie mniej badzcie gotowi – to nieszczęsne pytanie pojawi się na 80%.

 

A Ty – jakie pytanie uważasz za największy koszmar rozmów kwalifikacyjnych?

 

Facebook comments:

comments