Głodówką w reformę edukacji

Głodówką w reformę edukacji

rymszewicz.NaTemat.pl – 2012-04-23

Powtarzamy przestarzałe argumenty o tożsamości narodowej, patriotyzmie, etyce i religii. Milczymy natomiast o cnocie uczciwości i pracowitości. System oparty o pseudo-wzorce patriotyczne spokojnie przyzwala na ściąganie, kupowanie prezentacji maturalnych i tytułów naukowych. Na uczelniach mnożą się plagiaty, popełniane nie tylko przez studentów … W gimnazjach panuje agresja, przemoc, narkotyki i seks w wykonaniu kilkunastoletnich dzieci. To też jest obraz polskiej szkoły.

Trudno zrozumieć ten poziom emocji i dramatyzmu, który pojawia się podczas dyskusji o zmianach, koniecznych w polskich szkołach. Trudno zrozumieć ten poziom hipokryzji i pseudo-etycznych argumentów. Wokół nas kurczą się rynki pracy, rośnie bezrobocie, a my z energią godną ważniejszych spraw upieramy się przy uczeniu historii w tonie „martyrologii narodowo-wyzwoleńczej” i skutecznie umacniamy wszystkie nasze narodowe wady i fobie.  Skupiamy się na nauce religii w szkołach, a ograniczamy lekcje języków obcych i matematyki. Pomijamy edukację międzykulturową, podstawy ekonomii, a zwłaszcza wiedzę o współczesnych rynkach pracy. Kurczowo trzymamy się systemu edukacji rodem z XIX wieku i masowo produkujemy bezrobotnych.

Jak uzdrowić polski system edukacji?
  1. Zdając sobie sprawę z tego, że edukacja jest bezpośrednio związana z rynkiem pracy. Rynki pracy i edukacji dramatycznie się zmieniają. Weszliśmy w tzw. „nową ekonomię”. Mamy globalizację i elastyczne rynki pracy. Cyklicznie, co kilka lat światem wstrząsają kolejne kryzysy ekonomiczne. Szkoła powinna tłumaczyć te zjawiska i uczyć jak sobie z nimi radzić. Znacznie ważniejsze jest nauczenie czytania ze zrozumieniem tekstów współczesnych (w tym raportów, tekstów naukowych, czy instrukcji) niż uczenie interpretacji dzieł Sienkiewicza, czy Żeromskiego. Celem edukacji nie jest uczenie jak myśleć według kluczy i schematów. Celem współczesnej edukacji jest jak myśleć krytycznie, analizować dane i poprawnie wyciągać wnioski.
  2. W planowaniu zakresów programowych brać pod uwagę rekomendacje i badania prowadzone, np. przez Unię Europejską. Wynika z nich, że potrzeba posiadania wiedzy ogólnej i encyklopedycznej odchodzi w przeszłość. Na rynkach pracy liczą się tzw. kompetencje pracownicze, takie jak – umiejętność analitycznego myślenia, szybkość podejmowania decyzji, skuteczna adaptacja do nowych warunków pracy i życia, współpraca z ludźmi, w tym współpraca międzykulturowa.
  3. Unowocześnić dydaktykę, wykorzystując w uczeniu Internet, portale społecznościowe oraz e-learning. Warto wprowadzać do szkół metody nauczania do tej pory wykorzystywane na komercyjnym rynku szkoleń – studia przypadków, gry symulacyjne, testy kompetencji (związanych z umiejętnościami komunikacji, współpracy rozwiązywania problemów itp.).
  4. Zweryfikować zakresy programowe, zwłaszcza przedmiotów humanistycznych, rezygnując z nauki umiejętności odtwórczych na rzecz kreatywności, innowacyjności i niezależności myślenia.
  5. Wyprowadzić naukę religii ze szkół, w to miejsce wprowadzając naukę dodatkowych języków obcych, podstaw ekonomii ze szczególnym naciskiem na poruszanie się po nowoczesnych rynkach pracy.
A zamiast głodówek i pustych, dramatycznych gestów, proponuję – dialog. Rzeczową spokojną rozmowę o tym jak wprowadzać nasze dzieci w realia XXI wieku.