Nie pękaj – to tylko rekrutacja

Nie pękaj – to tylko rekrutacja

rymszewicz.NaTemat.pl – 2012-08-21

Rozmowa rekrutacyjna. Trochę nudno, przewidywalnie i typowo. Nagle, kiedy kandydat odpowiada, rekruter z trzaskiem zrywa się z fotela, łapie szklankę z wodą i z kamienną twarzą oblewa oniemiałego rozmówcę. Czy rekruter oszalał? Nie, to po prostu „stress interview”.

Metodę opracował niemiecki psycholog Kurt Einstein w oparciu o metody obserwacyjne. Główne założenie opiera się na przekonaniu, że odporność na stres i dyskomfort emocjonalny w pracy jest jedną z kompetencji. Testowe badanie poziomu umiejętności opiera się przede wszystkim na samoocenie i nie jest wiarygodne. Aby sprawdzić rzeczywisty poziom kompetencji należy postawić badanego w sytuacji wymuszającej ich użycie. Technika „stress interview” pozwala określić przydatność kandydatów do pracy na stanowiskach wymagających wysokiej odporności na stres (windykatorów, maklerów giełdowych, kontrolerów ruchu lotniczego, audytorów bezpieczeństwa sieci informatycznych, handlowców i niektórych stanowisk kierowniczych).

Wywiad, wcześniej zaprojektowany i przygotowany, przeprowadza się tak, aby za wszelką wyprowadzić kandydata z równowagi. Rekruter z rozmysłem zachowuje się lekceważąco, unika kontaktu wzrokowego, udaje, że nie słucha. W rzeczywistości „notuje” wszystkie rekcje i zachowania świadczące o zdenerwowaniu kandydata.

Scenariusz „stress interview” zawsze zakłada eskalowanie negatywnych bodźców. Osiąga się to dzięki stosowaniu pytań, które wprawiają w zakłopotanie, a odpowiedź na nie zmienia tok myślowy.

  1. Jak Pan(i) postąpi, jeśli przyłapie kolegę na kradzieży?
  2. Romanse w naszej firmie są zabronione. Czy doniesie Pan (i) na romansujących kolegów?
  3. Czy należy ukrywać alkoholizm członka zespołu?
  4. Jak sadzisz – dostaniesz tę pracę?
  5. Nie mam poczucia, że rozmawiamy o przedmiocie sprawy. Skończ opowiadać bzdury. Co Cię stawia do pionu?

Pytania na potrzeby stress interwiew projektuje się tak, aby z maksymalną wiarygodnością określić, jak kandydat radzi sobie z przeciążeniem pracą, wieloma zadaniami do wykonania w krótkim czasie, konfliktami i nieprzyjazną atmosferą w zespole.

Metoda budzi ogromne kontrowersje. Przede wszystkim – etyczne. Beż wątpienia rekruter nie ma prawa pytać o żadne kwestie niezwiązane z kompetencjami i pracą. Z drugiej strony metody obserwacyjne należą do najskuteczniejszych w określaniu przydatności do pracy.

Stosowanie „stress interview” wymaga od rekrutera dużego doświadczenia i starannego przygotowania. Podczas wywiadu trzeba bardzo uważać, by nie przekroczyć granicy szacunku dla kandydata.

Po skończonej rozmowie koniecznie należy wyjaśnić, że było to stress interview i krótko opowiedzieć, jakie są efekty rozmowy.

Jak przejść przez stress interview?

Kluczem do sukcesu jest uświadomienie sobie, że jesteśmy poddawani testom, a zadaniem rekrutera jest – wyprowadzić nas z równowagi. Przy takim spojrzeniu, ta ekstremalnie stresująca rozmowa jest rodzajem gry. Jeśli uda się nam zapanować nad emocjami, automatycznie stajemy się sporym wyzwaniem dla rekrutera.

Stress interview można spodziewać się zawsze, kiedy firma we wstępnych wymaganiach na stanowisko pracy podaje: „odporność na stres i przeciążenie pracą”.