rymszewicz.NaTemat.pl – 2012-10-11

Podczas rozmowy rekrutacyjnej kandydat dostaje do rozwiązania test: Jedziesz stromą, górzystą drogą. Pogoda fatalna – pada śnieg, wieje silny wiatr, zmierzcha. Mijasz przystanek autobusowy, a na nim 3 czekające osoby. Masz tylko jedno wolne miejsce w aucie. Komu pomożesz?

  1. Słabej starszej pani, która wygląda jakby zaraz miała umrzeć?
  2. Staremu przyjacielowi, który kiedyś uratował Ci życie?
  3. Kandydatowi na Twojego partnera z marzeń?

Zadanie z pozoru wygląda jak dylemat moralny – ocalić życie, podziękować za uratowanie własnego, czy spełnić marzenia? W rzeczywistości zadanie, pozornie niewykonalne, pozwala sprawdzić jak myślimy, jak rozwiązujemy problemy, ale przede wszystkim – jak podchodzimy do dylematów, na które wszyscy wokół mają jedną i tę samą odpowiedź.

Czy można zmierzyć umiejętność niekonwencjonalnego myślenia?

Można, odkąd w 1969 roku, John Adair wprowadził termin „thinking outside the box”. Najprościej rzecz ujmując jest to umiejętność rozwiązywania problemów w nowy, niekonwencjonalny sposób. Jest to bezcenna zdolność „myślenia pod prąd”, na swój sposób, inaczej niż wszyscy.

Zdaniem Adair’a umysł ludzki ma szczególna słabość – wpadania w koleiny myślowe, z których nie umie wyjść; jest leniwy i przyzwyczaja się do rozwiązań, które zna i których skuteczność wcześniej przetestował. Co więcej, jeśli nasze leniwe pomysły na radzenie sobie z problemami są powszechnie stosowane i akceptowane mamy dowód słuszności i natychmiast lekkomyślnie odrzucamy każde inne, nietypowe rozwiązania.

Co powoduje, że z takim uporem szufladkujemy swoje myśli, decyzje i pomimo prób zostajemy w myślowym pudełku?

1. Rezygnacja z uczenia się nowych rzeczy.

Im rzadziej zaglądamy do książek, im mniej czytamy, jeśli dobrowolnie rezygnujemy z nauki, to nasz umysł może korzystać tylko z zasobów starej, nie odnawianej wiedzy. Tym samym nasze decyzje i sposób widzenia problemów pozostają niezmienne i sztampowe.

2. Zamykanie się na obce kultury, naukę języków obcych, podróże i próbowanie nowych smaków.

Zakotwiczanie się w przeszłych doświadczeniach oznacza powolne rozleniwianie mózgu i programową wręcz negację nowatorskich, nieznanych rozwiązań. Największym niebezpieczeństwem takiej postawy jest rodząca się z czasem agresja wobec wszystkiego, co nowe, nieznane, niekonwencjonalne.

3. Niechęć do obcych religii i systemów moralnych.

Jest to chyba najbardziej fascynująca przyczyna braku umiejętności niekonwencjonalnego myślenia. Przekonania religijne są rodzajem porządku, w jaki ludzie organizują się nie tylko w sferze etyki, ale również ładu społecznego, przekonań ekonomicznych, stosunku do pracy i drugiego człowieka.

Na przykład:

W tradycji judeochrześcijańskiej – jeśli myślisz jak ja – jesteś moim przyjacielem. Jeśli nie – jesteś moim wrogiem. Nie możesz być jednocześnie jednym i drugim. Dla wyznawców Konfucjusza takie podejście jest niezrozumiałe – możemy współpracować, przyjaźnić się po pracy i jednocześnie walczyć o poglądy. Polak taką postawę nazwie – cynizmem i dwulicowością. Dla Japończyka będzie naturalnym talentem rozwiązywania sporów.

Oswojenie się z myślą, że własna religia nie jest ani dominująca, ani jedyna. Próba zrozumienia innych sposobów widzenia świata, uczy jak rozwiązywać problemy i spory w nietypowy sposób.

Wracając do rekrutacji i trudnego testu. Spośród 200 kandydatów, pracę dostała pani, która zdecydowała:

  1. Klucze do auta oddam przyjacielowi.
  2. Przyjaciel podwiezie starszą panią.
  3. Zostanę z przystojniakiem. Kto wie – może zaiskrzy?

Facebook comments:

comments