rymszewicz.NaTemat.pl – 2012-10-14

Jestem z pokolenia, które pamięta koncert Pink Floyd na gruzach muru berlińskiego. Miałam wtedy „trochę” lat. Kończyłam studia krótko po przełomie. Moja pierwsza oferta pracy – duży, zachodni koncern i … umowa- zlecenie. Z czasem przyszły kolejne „czasówki”. Nigdy nie pracowałam na etacie. Mój życiorys nie jest niezwykły.

Jestem z pokolenia, które nikogo specjalnie nie obchodzi. Nie ma dla nas Biur Karier, darmowych szkoleń i wymian międzynarodowych. Kto pyta 30-paro, 40-latka, czy świat mu się podoba? Nikt. My radzimy sobie SAMI.

Może dlatego tak mnie drażnią pełne pretensji utyskiwania nieco młodszych?

Napiszę to podkreślonym – spotykam wspaniałych, nieprzeciętnych młodych ludzi. Znają języki, podróżują, są inteligentni i szukają swojego miejsca w życiu. Nie przychodzi im do głowy narzekać, że świat nie pada przed nimi na kolana.

I to nie z nimi mam problem. Mój problem to tabuny roszczeniowych zrzęd. Bo szkoły paskudne, umowy niesprawiedliwe i pracy nie ma …

Sky’s the limit

Podstawowa zasada przetrwania w XXI wieku brzmi – bierz sprawy w swoje ręce i nigdy nie szukaj przyczyn własnych klęsk na zewnątrz. Nie oszukujmy się – jeśli nie możesz znaleźć pracy, to oznacza że coś musisz udoskonalić. Ucz się, przekwalifikuj, jeszcze raz dobrze się nad sobą zastanów! Twoje bezrobocie to nie jest wina paskudnych rekruterów, polityków ani rynku. Nie czekaj aż ci dadzą. Zapracuj na swoje nazwisko, zarobki i powodzenie.

Jeśli nie lubisz swojej pracy na umowę-zlecenie, zmień ją.

Ale najpierw przemyśl – kim jesteś, jaki masz talent, w czym jesteś dobry?

Masz zdolności przywódcze? Jesteś analityczny, dokładny, skupiony? Znasz języki obce? A może masz zmysł plastyczny, dobry gust, wyczucie estetyczne? Co lubisz robić? Może umiesz szyć albo gotować? Kochasz dzieci? Każdy z nas jest niezwykły. Każdy ma jakiś atut i ukryty talent.

Za mało zarabiasz?

Napisz biznes – plan, załóż działaność, skorzystaj ze zwolnień w opłacaniu ZUS. Po prostu – działaj.

Marzysz o ambitnej pracy za granicą?

Nie musisz wyjeżdżać z kraju, żeby pracować dla zagranicznej firmy. Mamy Teleworking i wolny rynek wymiany pracy i usług. Popracuj nad CV, zarejestruj się na międzynarodowym portalu zawodowym. Buduj sieć powiązań. Reklamuj swoje umiejętności i nazwisko. I nigdy nie przestawaj się uczyć. Wszystko jest możliwe – Sky’s the limit.

Drodzy „Młodsi”

Nazwijmy rzecz po imieniu – jesteście rozpieszczeni. Chcecie mieć podane na tacy, chcecie „mieć” szybko i bez wysiłku.

Skąd to wiem?

Przeciętne CV kandydata przed trzydziestką to porażka. Chaos, pomylone pojęcia, wykluczające się daty i fakty. Przeciętne CV, to CV pt. „niech Pani sama wymyśli, co mogę robić” „wybierzcie sobie z CV to, co Wam pasuje”. Wnioski nie są optymistyczne:

Wybieracie studia na zasadzie – „byle było” i „jakoś to będzie”. A potem budzicie się na rynku dla profesjonalistów. Nie dziwcie się pracodawcom, że Was nie zatrudniają, skoro nie macie podstawowych kompetencji zawodowych. Nie potraficie czytać tekstów ze zrozumieniem, komentować na temat, analizować i interpretować danych, pisać raportów i analiz. Trzeba czasu, żeby zrobić z Was partnerów do pracy. Umowy – zlecenia są dla Was szansą na nadrobienie braków z czasów studiów. Zamiast siedzieć i czekać aż „dostanie się pracę” – ogarnijcie się i zróbcie coś ze sobą!

Skąd ta Wasza niedojrzałość?

Kiedy czytam komentarze w Internecie, mam wrażenie, że … jesteście obrażeni. Świat nie przywitał Was z otwartymi ramionami? Bywa. Obrażacie się na rzeczywistość. Zamiast szukać rozwiązań – atakujecie, wyśmiewacie i negujecie problem. Szokujące – jak niewiele komentarzy dotyczy tematu tekstu, jak mało jest rzeczowej, merytorycznej, spokojnej dyskusji.

Co to za zachowanie, w którym obrzuca się błotem autora tekstu, bo nie podoba się problem, o którym pisze? Zabić posłańca, bo przynosi złe wieści?

Podsumujmy – świat jest otwarty i przyjazny dla tych, którzy mają odwagę wyjść mu naprzeciw . Dla tych, którzy chcą tylko spokojnego etatu z pensyjką, jest coraz mniej miejsca.

Facebook comments:

comments