Co ma zombie do edukacji?

Co ma zombie do edukacji?

rymszewicz.NaTemat.pl – 2013-10-13

Wartość pedagogiczna popularnych gier lub seriali nie jest mniejsza niż przyjętych u nas, przestarzałych i nieznośnie wzniosłych lektur.

Kilka miesięcy temu…

….napisałam w poście „Rynek pracy i wojujący poloniści”, że aby skutecznie uczyć, trzeba mówić do młodych ich językiem i systemem wartości. Dodałam też, że uczymy dzieci według zramolałych zakresów, bo Ministerstwu i samym nauczycielom często brakuje wyobraźni, kreatywności i wiedzy, by uaktualnić i uatrakcyjnić program nauczania.

Zaproponowałam wtedy, że możemy, na przykład ucząc języka polskiego, posługiwać się osiągnięciami kultury popularnej. Wartość pedagogiczna popularnych gier (Assassin’s Creed, GTA5) lub seriali (Gossip Girl) nie jest mniejsza niż przyjętych u nas, przestarzałych i nieznośnie wzniosłych lektur.

Pod postem, w komentarzach, wybuchło głębokie oburzenie. Spora część komentujących zarzucała mi – delikatnie mówiąc – nieadekwatność moich pomysłów, głoszenie nieprzemyślanych idei oraz… wysoką szkodliwość społeczną tego, co i jak piszę. Oburzenie, grzmiące w komentarzach było tym większe, że ośmieliłam się zanegować zasadność, nieśmiertelnego i nie-do-ruszenia, kanonu lektur.

Tymczasem….

Wyobraźcie sobie moje zdumienie, kiedy mniej więcej miesiąc temu szacowne, uznane BBC Business News opublikowało obszerny artykuł o tym, że popularne serialowe „Żywe trupy” stają się narzędziem edukacyjnym. (*)

„Żywe trupy”, to bijący rekordy popularności, amerykański serial „The Walking Dead”. Niech Was tylko nie zmyli fakt, że w filmie – wyprodukowanym przez stację AMC – na ekranie biegają przerażające zombiaki.

Serial ma głębsze przesłanie niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. To wizja tego, co dzieje się z człowiekiem w obliczu śmiertelnego zagrożenia i końca cywilizacji. Obraz oparty o kultowy komiks pod tym samym tytułem wyprodukował Frank DARABONT. Od premiery w 2010 roku osiąga oglądalność sięgająca ponad dwanaście milionów widzów. Finałowy odcinek trzeciego sezonu osiągnął największą oglądalność w historii telewizji kablowych (12,4 milionów widzów).

Wróćmy do edukowania za pomocą filmowych zombie.

Bardzo znany i prestiżowy Uniwersytet Kalifornijski (University of California) i stacja AMC podpisały umowę w sprawie realizacji otwartych kursów on-line dla dorosłych, Wszystkie powstały w oparciu o fabułę serialu „The Walking Dead”.

Proponowane zajęcia są opracowane i realizowane zgodnie z przyjętymi normami edukacji osób dorosłych na poziomie akademickim. W proponowanych zakresach mieszczą się tematy – szerzenie się epidemii i pandemii, zdrowie publiczne, opieka medyczna, psychologia i socjologia.

Kursy powstały w oparciu o model MOOC’s (Massive Online Open Courses) i mają charakter interdyscyplinarny. Są interaktywne i umożliwiają kontakt kursantów między sobą.

Uniwersytet i stacja AMC już planują otwarcie kolejnych cykli. Tym razem z zakresu biznesu i reklamy. Podstawą będzie legendarny serial „Mad Men”.

Zresztą, gwoli sprawiedliwości, dodajmy że Amerykanie mają więcej filmowych materiałów na konspekty nauczania.

Na przykład – co sądzicie o nauczaniu prawa w oparciu o doskonałą „The Good Wife”? Albo o „The Borgias” jako podstawie nauczania etyki? Prawda, że to ciekawe, wręcz rewolucyjne podejście?

Zastanawiam się…

Dlaczego u nas takie nietypowe, kreatywne, nieszablonowe projekty nie mają szans? Dlaczego każda nowatorska, innowacyjna idea natychmiast jest zanegowana, obśmiana, obrzucona błotem i obelgami? Dlaczego mamy taką brzydką przypadłość upupiania każdego, kto ma odwagę myśleć inaczej? Dlaczego boimy się wolnomyślicieli? Czy dlatego, że Kościół tego nie lubi? A może dlatego, że wychowani i edukowani na nieśmiertelnym kanonie lektur i jedynie słusznej ścieżce interpretacji „dzieł”, niekoniecznie wielkiego formatu, po prostu boimy się niezależnie myśleć?


(*) Sean COUGHLAN: University launches online course with TV show. BBC Business News. http://www.bbc.co.uk/news/business-23931078

Facebook comments:

comments