Dlaczego firmy nie zatrudniają mam?

Dlaczego firmy nie zatrudniają mam?

Mail od Czytelniczki: Ostatnie dziesięć lat spędziłam w domu, wychowując dzieci. Decyzję podjęłam w pełni świadomie, chciałam patrzeć jak dorastają. Teraz kiedy najmłodsze z nich poszło do przedszkola marzę o tym, żeby wrócić do pracy. Niestety nie mogę jej znaleźć. Wysłałam kilkadziesiąt CV i byłam tylko na czterech rozmowach kwalifikacyjnych. Wszędzie pytano mnie jak połączę pracę zawodową z wychowywaniem dzieci i szybko pojawiała się sugestia, że będę złym pracownikiem bo jestem matką. Co mam zrobić, jak zareagować kiedy następnym razem znajdę się w takiej sytuacji?

Poddawanie w wątpliwość Twoich kompetencji jako pracownika jest przejawem dyskryminacji ze względu na płeć i jest karane. Przyczyną takiego zachowania wśród rekruterów i pracodawców są dość mocno utrwalone stereotypy dotyczące kobiet-matek.

  1. Kobieta-matka, zwłaszcza małych dzieci, to pracownik niewydajny i kosztowny (np. często nieobecny przez powtarzające się choroby dzieci).
  2. Kobieta – matka nie jest dyspozycyjna, nie może np. zostać dłużej w pracy.
  3. Kobieta, która ma dzieci przynosi swoje sprawy domowe do pracy i przez to pracuje w niepełnym wymiarze swoich możliwości.

Co możesz zrobić i jak bronić się przed wątpliwościami tego typu?

  1. Przed rozmową przygotuj odpowiedź na pytanie czy jest ktoś, kto może wymiernie pomóc ci w opiece nad dziećmi. Postaraj się zapewnić pracodawcę, że dzieci nie przeszkodzą Ci w solidnym wykonywaniu obowiązków zawodowych.
  2. Przygotuj się do rozmowy kwalifikacyjnej i postaraj się wykazać pracodawcy, że praca w domu również rozwija i uczy kompetencji niezbędnych w pracy, np. planowania zadań, organizacji pracy i pracy w stresie. 

W Twoim przypadku znalezienie zatrudnienia utrudnia również długi okres pozostawania bez pracy. Warto też pamiętać, że pracodawcy bardzo niechętnie zatrudniają osoby długotrwale pozostające poza rynkiem. Przyczyna leży w rozpowszechnionych stereotypach na temat długotrwale bezrobotnych. Należą do nich:

Mit 1 – Przekonanie, że osoby długotrwale bezrobotne nie znalazły pracy, ponieważ nie mają wymaganych kompetencji i umiejętności.

Jak sobie poradzić?

Spróbuj zabrać ze sobą dokumenty potwierdzające poziom Twoich kompetencji – świadectwa językowe, świadectwa ukończenia kursów i referencje. Przygotuj się do odpowiedzi na pytania o to, co umiesz robić i jaki jest poziom Twoich kompetencji zawodowych.

Mit 2 – Przekonanie, że kobieta, która długotrwale pozostaje w domu opiekując się dzieckiem i wykonując prace domowe, jest… leniwa i mało wydajna.

Jak sobie poradzić?

Jeśli osoba prowadząca rekrutację będzie miała takie przekonanie, rozpoznasz to dość łatwo. Padnie pytanie w stylu: „Proszę opisać swój typowy dzień w domu” lub „Co Pani robiła, kiedy była Pani bez pracy?” Postaraj się tak skonstruować odpowiedź, żeby podkreślić, że pomimo wielu obowiązków w domu i przy dzieciach przez cały czas byłaś aktywna i śledziłaś to, co dzieje się na rynku pracy w Twoim zawodzie. Idealnie byłoby gdybyś mogła pochwalić się ukończonymi kursami lub np. publikacjami w prasie branżowej.

Mit 3 – Osoba, która długo szuka pracy ma jakąś ukrytą wadę, słabość i nie należy jej zatrudniać.

Jak sobie poradzić?

Mit rozpoznasz po pytaniu „Jak długo szuka Pani pracy?” lub „Na ilu rozmowach była Pani do tej pory?”. Przygotuj się do rozmowy i zabierz ze sobą odpowiednie dokumenty potwierdzające jakość Twojej pracy (świadectwa pracy lub roczne ewaluacje z Systemu Ocen Pracowniczych). Te dwa pytania są dość podchwytliwe i warto na nie uważać. Duża liczba wysłanych CV i niepomyślnie odbytych rozmów działa na Twoją niekorzyść. Pracodawca może wykorzystać Twoją odpowiedź, np. proponując Ci niższe wynagrodzenie (pojawi się przypuszczenie, że im dłużej osoba jest bez pracy, tym bardziej jest zdesperowana). Pracodawcy często i chętnie wykorzystują trudną sytuację na rynku pracy dla własnych celów.

Długotrwała przerwa w karierze zawsze utrudnia powrót na rynek pracy. Nie rezygnuj. Trzymamy za Ciebie kciuki. Powodzenia.